AOL Tech

Posty oznaczone tagiem wojsko

Sony PSP jako pomoc naukowa w Royal Navy



Kim był ten mózg w kwaterze głównej Sony, który wymyślił, aby zainteresować się kontraktami z siłami zbrojnymi? Tego nie wiemy, ale prawdopodobnie dostanie za to medal, a przynajmniej solidną premię. Najpierw japoński producent sprzedał 2500 konsol PS3 US Air Force, a teraz zrealizuje zamówienie na 230 sztuk PSP dla Royal Navy. Królewska Marynarka Wojenna uznała bowiem, że jest to świetne narzędzie edukacyjne. Urządzenie jest małe, można je zabrać do łodzi podwodnej, cieszy sie reputacją urządzenia trudnego do zniszczenia i z pewnością przemawia do większości męskiej załogi brytyjskich statków.

Pytanie tylko, czego na PSP będą uczyć się kadeci? Zakładamy, że nie będą grali w statki...

[Za: Times Online]

Hiszpańska Armia szkoli się na Panzer General


Hiszpańskie wojsko postanowiło wprowadzić ciekawą innowację. Tamtejsi specjaliści od współczesnych pól walki opracowali nowy system treningowy dla żołnierzy. Obserwacjom poddano kolonie mrówek, które wysyłają pojedynczych "skautów" w poszukiwaniu najlepszych dróg do pożywienia, a następnie użyto wzorców tych zachowań do opracowania systemów poruszania się dla wojska. Co ciekawe, jako interfejsu użyto specjalnie przerobionej gry Panzer General. Pierwsze próby tak spodobały się hiszpańskiemu Ministerstwu Obrony, że postanowiło użyć go do projektowania prawdziwych strategii militarnych.

A 15 lat temu myśleliśmy, że to tylko zabawa...

[Za: PopSci]

Wojskowy plecak naładuje akumulatory podczas chodzenia (film)

Nie ulega wątpliwości, że wojsko ma zawsze najlepsze zabawki. Na szczęście te, które nie służą zabijaniu, często trafiają do rąk zwykłych obywateli. Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie stanie się z plecakiem wytwarzającym energię elektryczną. Generuje on prąd dzięki wykorzystaniu energii kinetycznej podczas chodzenia (plecak porusza się w górę i w dół na specjalnym mechanizmie). Ma on ładować litowo-jonowe akumulatory noszone przez amerykańskich marines. Można też podłączyć go bezpośrednio do dowolnego urządzenia, które chcecie akurat naładować.

Dzięki plecakowi żołnierze nie będą musieli nosić ze sobą dodatkowych baterii, co znacznie ich odciąży. Wyświetlacz przy ramieniu pozwala monitorować stopień naładowania, a dzięki trzystopniowemu mechanizmowi oporowemu można regulować moc wyjściową. Jest też mechanizm hamulcowy, który pozwala zablokować działanie generatora, kiedy akurat chcemy większej stabilności plecaka. Urządzenie będzie w stanie wygenerować około 8 watów mocy podczas chodzenia i 44 watów podczas biegu. Możecie je obejrzeć w akcji na filmiku, który zamieściliśmy w dalszej części posta.

[Za: YouTube]

Izraelska armia pracuje nad robotem-wężem (film)

Izraelska armia nie śpi. A jeżeli nawet, to z pewnością ma koszmary o wężach-robotach. Jeden taki już istnieje. Zygzakiem przemierza lesiste podłoże, przemyka pomiędzy skałami i wdziera się w każdy, najbardziej niedostępny zakamarek. Zdalnie sterowane urządzenie ma 60 cm długości i przekazuje obraz oraz dźwięk do centrum dowodzenia. Możemy sobie wyobrazić misje, na jakie wysyłany będzie wąż – np. akcje ratunkowe. Niepokojem jednak napawa nas wiadomość przekazana przez Jerusalem Post. W razie potrzeby robot może spełniać misje... samobójcze. Wystarczy wyposażyć go w ładunki wybuchowe. Zainteresowani powinni zobaczyć film w dalszej części posta. Już sama muzyka przeraża.

[Za: Jerusalem Post]

Bombowiec B-2 z gracją przekracza barierę dźwięku

Żołnierze są grupą uprzywilejowaną, jeśli chodzi o dostęp do gadżetów z górnej półki. Dobrym przykładem jest bombowiec B-2, który kosztuje 2 mld dolarów (6,5 mld zł), przez co my, zwykli śmiertelnicy, niezbyt często mamy okazję podziwiać go w akcji (być może również dlatego, że jest "niewidzialny"). Tym razem udało się jednak sfotografować maszynę w momencie przekraczania bariery dźwięku.

Widoczny efekt chmury to tzw. obłok Prandtla-Glauerta. Pojawia się on w momencie nagłego spadku ciśnienia naokoło samolotu, który porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości dźwięku. Mimo że efekt jest znany od dłuższego czasu, przyczyny jego powstawania nie są do końca wyjaśnione.

[Za: Telegraph]

Jak w pojedynkę wygrać z czołgiem (film)

Bazooki z drugiej wojny światowej mogły co najwyżej lekko uszkodzić czołg, ale postęp technologiczny spowodował, że militarne gadżety stały się zdecydowanie celniejsze i skuteczniejsze. Filmik, który znajdziecie w drugiej części posta, prezentuje możliwości "Javelina", czyli oszczepu, który bez problemu radzi sobie z 45-tonowym czołgiem T72. To zresztą mało powiedziane -- pojazd zostaje dosłownie zmieciony z powierzchni ziemi. Zobaczcie zresztą sami.

[Za: Great Americans]

Laptopy US Army wypadają z ciężarówki i trafiają do sprzedaży w Pakistanie

Pamiętacie jak na giełdach i jarmarkach jak Polska długa i szeroka można było skompletować praktycznie całe wyposażenie Armii Czerwonej? Wygląda na to, że handel sprzętem wojskowym to nie tylko nasza specyfika. W nielegalnych sklepach w Pakistanie można kupić używane laptopy US Army. Według raportu Military i Global Post, niektóre militarne gadżety trafiają na tamtejszy rynek i są sprzedawane spod lady wszystkim, których na to stać. Kupić można wszystko, od superwytrzymałych notebooków, przez stabilizowane lornetki po noktowizory. Ciekawe czy z dysków twardych zostały usunięte tajne dane? Mamy nadzieję, że komputery nie będą używane do niczego więcej poza niewinną grą w sapera...

[Za: PRX Releases]

Zdalnie sterowane żuki cyborgi atakują

Można się było spodziewać, że za tym pomysłem stoi Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych Obrony Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych, czyli nasza ulubiona DARPA. W końcu kto inny mógłby wpaść na pomysł stworzenia zdalnie sterowanego żuka cyborga. Podczas konferencji IEEE MEMS 2009, grupa naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley zaprezentowała film, na którym lot żuka kontrolowany jest dzięki 6 elektrodom przyczepionym do mózgu i mięśni biednego owada.

Moduł sterowania waży 1,3 g, czyli znacznie mniej niż maksymalna "ładowność" nieszczęśnika -- 3 g. Istnieje więc możliwość dołączenia jeszcze kilku dodatkowych czujników. Docelowo naukowcy chcą wykorzystywać informacje rejestrowane przez... oczy żuka, a aparat sterujący ma być zasilany energią jego ciała. Będziemy mieć tego latającego szpiega na oku. Nie wykluczone, że odegra on znaczącą rolę w rozpoczętej niedawno wojnie ludzie kontra roboty.

[Za: TechON]


Galerie




AOL Polska