AOL Tech

Posty oznaczone tagiem zdalniesterowanysamochod

iPhone zamiast kierowcy (film)


Pamiętacie czasy, gdy jako dziecko suszyliście głowę rodzicom, żeby kupili Wam zdalnie sterowany samochód? Gdy już to zrobili, śmigaliście nim po pokoju, a może nawet po podwórku (o ile dostaliście faktycznie zdalnie sterowane auto, a nie takie na kablu, jak my) wywołując zazdrość całego podwórka. Niektórzy nawet po osiągnięciu wieku dojrzałego nie wyrastają z tej pasji. Jedyne co się zmienia to... rozmiar samochodu.

Pewien mieszkaniec Berlina steruje swoim minivanem przy pomocy iPhone'a i zainstalowanej aplikacji iDriver wymyślonej przez Appiriona. Akcelerometr jest wykorzystywany do kierowania, a dwa przyciski służą do hamowania i przyspieszania. Zerknijcie na film, który znajdziecie w dalszej części posta.

[Za: Engadget Niemcy]

Szpiegowski iPhone 3GS przyczepiony do zdalnie sterowanego samolotu (film)



Wciąż zastanawiamy się po co kąpać iPhone'a w basenie, ale tym razem mamy dla Was coś jeszcze bardziej hardkorowego. Pewien świeżo upieczony właściciel iPhone'a 3GS zamontował go do zdalnie sterowanego samolotu i wysłał w przestworza. Hałas silnika i kłopoty z ostrością rekompensowane są przez perfekcyjne lądowanie, po którym telefon znalazł się dosłownie centymetry od żwirowego podłoża. Zobaczcie zresztą sami. Film w dalszej części posta.

Najszybszy na świecie zdalnie sterowany samochodzik

Możnaby pomyśleć, że wypadek na motocyklu powoduje spowoduje wstręt do nadmiernych prędkości. W przypadku Nica Case'a, 46 letniego konstruktora widocznej na zdjęciu pomarańczowej torpedy stało się wręcz odwrotnie. Skonstruowany przez niego zdalnie sterowany samochodzik właśnie pobił rekord świata przekraczając prędkość 260 km/h. To wprawdzie zdecydowanie mniej niż rekord modelu samolotu, ale w powietrzu jest łatwiej.

Samochód wyposażony jest w 11-konny silnik i 12-ogniwową baterię normalnie używaną w zdalnie sterowanych samolotach. Pojazd ma napęd na cztery koła i aerodynamicznie wyprofilowaną karoserię z włókna węglowego. Zbudowanie auta zajęło Case'owi pół roku i pochłonęło $4000 (prawie 13 tys. zł). Jak na razie pojazd śmigał dopiero dwa razy. Celem konstruktora jest rozpędzenie go do 200 mil na godzinę (322 km/h). Miejmy nadzieję, że będzie bawi się samochodzikiem tylko na pustyni. Wyobrażacie sobie dostać tym czymś w piszczel? Zdjęcie podwozia w dalszej części posta.

[Za: PopSci]


    Galerie




    AOL Polska